W chwili decydującej

Każda religia chce być kochana wyłącznie
pozwoli na dialog z innymi
lecz ukształtuje oralnie twe usta
władza nad duszy moralnym bytem
rękami parafian zrzeszonych przy kurii
z łatwością zatrzyma ci serce
w chwili decydującej
zmumifikujesz uczucia w gotyckim gmachu
lub szmatą zasłonisz kobiecie oczy
w imię boga zabijesz bliźniego
jako męczennik twierdzenia wiary
z paciorkiem obłaskawionym w dłoni
obrócisz w proch pojednanie
jednym ruchem zawleczki
eksplodujesz na szczątki.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „BULDOŻERY ELOKWENCJI”

Reklamy

Lost & Found Mega*Zine #24

Numer 24: Walka


ENGLISH VERSION HERE

Łoskot Drogi Mlecznej – prezentacja multimedialna

FILM REKLAMUJE TOMIK WIERSZY „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Szmaterlok

Szmaterlok po wydostaniu z brzucha
okazał się zwykłym szkodnikiem
szmaciarzem gilgającym błonę śluzową żołądka
jedynie w celu uzyskania zgagi.

Dane powszednie słowo

Światowe zaburzenie komunikacji
notowane w karnych rejestrach
dawane powszechnie słowo
zachłanna sorpcja odpadków mowy
odświeżanych osobniczą metodą
paplaniny nieopamiętanej w amoku
forsownie pomijana delikatność
żelazowych odlewów części zdania
podczas transplantacji wkładek z lateksu
na miejsce empatii popsutej od głowy
spowszedniała ekspresja wściekłości
wobec nakłaniana do dawania słowa
logorea niewyćwiczona u logopedy
zasiedlająca pustostany po trepanacji
krasula zawoalowana w szczerości
dostosowana na absolutnie każdą okazję.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „BULDOŻERY ELOKWENCJI”

Dysonans potrzasku

Przez zasiedzenie upływamy z czasem
w oczekiwaniu nader dobrych wiatrów
odliczamy do uczynienia milowego kroku
drepcemy w miejscach nabrzmiałej nostalgii
łakniemy wieczności na otwartym morzu
nieprzesypywanej do mniejszego naczynia
opalonej twarzy i niezmęczonych oczu
pełnych obrotów w nasłonecznioną stronę
jasnych poranków oraz ciepłych wieczorów
podczas afektu o kroku zbliżonym do tanga
tęsknimy wszem wobec pomięci niczym
dziegieć rozdartych pragnień zalany miodem
każdemu z osobna dysonans potrzasku.

W mnogim rzędzie kurtyn

W której odsłonie dzisiaj przychodzisz
jako przyjaciel czy jako człowiek
zawoalowany w mimice aktor
za którąś z kurtyn w mnogim rzędzie
z jakiego poziomu nadchodzi sympatia
z potrzeby serca czy z kryterium oceny
planu zależności na przyszłość
jako profesjonalna wydmuszka
małego jajka o przedawnionej woni
obarczona syndromem Adele
lub może tylko zwykła groupie.

Lost & Found Mega*Zine #23

Numer 23: Ciało


ENGLISH VERSION HERE

Rozdzielność łączenia względem dzielenia

Taktycznie zaplanowane działania wojenne
w strukturze efemerycznej
rozgrywki na placu boju
zwanym kiedyś placem przyjaźni
puste okrzyki zadymiające
idiotki na wrotki w malutkich mundurach
przeszłość nadużywająca barykad ślepakami rykoszetu
gaz musztardowy nierozcieńczony kiełbasą
okopy chybionych haseł pseudo reklamowych
wzniosłe defilady przemówień erudycji na szpilkach
mowa trawy na podgrzewanej murawie pełnej min
odezwy do narodu po rozgonieniu czołgiem
demagogia na zaciśniętych uszach i kółkach
w imię czegoś ta broń rozszczepionych jąder
skierowana w łącznik pomiędzy
z dzielnikiem w klapie niedołęstwa
do chuja.

 

ENGLISH VERSION HERE
WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”

Otwory

Wsparci przeszłością
nie dającą wsparcia
demonizujemy czas rzeczywisty
mogąc rzeczywiście oszaleć
testowani otwartymi sprawami
sprawiamy w zamknięciu nowe otwory
niby doszczętnie spalone mosty
wciąż płoną na całej długości
budując kolejną nieruchomość
burzymy koleje źle wytrawionych kości
pamięć nie obraca się w niwecz
a niwecz lubi powracać ze złością.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Edycja mechaniczna

Udające martwe

Cisza nabyta na drodze dobrego i złego
jej słowa leżą na brzegu morza
pozostawione przez wszystkie odpływy
zapaści w sobie
obok umierają sowy
trochę rozmrożone
udające martwe
jeszcze wierzą w kolejny przypływ zubożałej jaźni
i że będzie to dla nich coś znaczyć.

 

MYŚL PIERWOTNA
WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Polot nosa

Polemika z lotnością plotki
dla ucha trudna w polocie
napawa ją jednak zwątpieniem
niesłychana obszerność nosa.

Nawrót osobisty

Jeśli świat traktuje cię jak spam
pomimo
że nikogo nie nękasz swoją osobistością
ładując na parkingu bierne intencje
pomyśl eufemistycznie
jestem niezamówioną informacją handlową
którą wielokrotnie kasowano
lecz cierpliwie nawracam
niczym rasowa choroba przewlekła
caluśkim tirem z dodatkową przyczepką.

Narzędziownia mroku – wiersz multimedialny

LINK DO WIERSZA
WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Poezja Dźwiękowa

Wywiad z Piotrem Kasperowiczem na stronie Poezji Dźwiękowej

aby przeczytać, kliknij w obrazek

Znaki plus

Podświetlając od dołu zapis linii życia
pozostają tylko znaki
bez mitomanów udających przyjaciół
w dziale akcesoriów lateksowych
codzienność zanika
światło spłaszcza bilans
wyborów poczynionych w marketach
w zestawieniu istotny jest plus
wyskoki charakteru
pomimo czerwonych świateł i kartek na buty
wyścigi szczurów przez lasy deszczowe
stany podgorączkowe nadwrażliwości
wszystkie dodane znaki
dające sens ogólny
bycia sobą na plusie.

Kontyngent

Wrzucona w mechanizmy hipokryzji
odbijasz się od wyższej poprzeczki
w poszukiwaniu dobrego słowa
rykoszetem tuż ponad ziemią
w bębnie maszyny losującej
znaczysz grubo swą trajektorię
jak jeden do czternastu milionów
szarpiesz się między nawiewem a grawitacją
płoniesz zignorowana na wejściu do atmosfery
czekasz na obrót fortuny za życia
masz ją wiecznie na muszce
bo ona w powolnym dryfie
ostatecznie zniecierpliwiona dziwaczna głupota
wyśle cię kulko w wojenną ekspedycje.

 

WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „POEZJA PĘKŁA”

Lost & Found Mega*Zine #22

Numer 22: Baśń


ENGLISH VERSION HERE

Mrowienie w kończynach

Zwykły z ciebie człowiek
może jedynie brzuchonóg
w lustrze nawet gadziogłówka
odczuwasz mrowienie w kończynach
i bóle przy końcu odwłoku
masz zaczerwienia na twarzy
a to sugeruje żeś pszczółka
możesz być robotnicą
strażnikiem gniazda
lub wylęgarką spod plastra
pszczoło miodna
ofiaro rozwoju populacji na giełdzie
znaczysz tyle przebiegiem życia
co ślad pod butem ludzkiego pana
jak przetrwa twoja kolonia
w burzowej superkomórce
nieopodal samochodu pułapki
lub między śmigłami drona?

Kuźnia Literacka

Kuźnia Literacka opublikowała aż jedenaście wierszy z tomiku „BULDOŻERY ELOKWENCJI”

aby przeczytać, kliknij w obrazek