Giętarka ręczna do języka lub „mielenie słów magicznych w betoniarce”

Język, którym posługuje się Piotr Kasperowicz zbudowany się z dość specyficznych metafor, alegorii, eufonii, obrazowych ekwiwalentów emocji, onomatopei, echolalii, neologizmów, paraboli, elips i asonansów przefiltrowanych przez osobowość autora. On nie tylko pisze tak poezję, on tak mówi. To nie jest maniera, tylko cecha specyficzna dla tego osobnika. Fleksja i dziwna typografia tekstów ma na celu wzmocnienie ikonicznych funkcji słowa. Autor prowadzi monolog wewnętrzny, nie tylko mówi o życiu, ale chce je odtworzyć. Splątany i niejasny na pierwszy rzut oka zapis wizji jest znakiem przeżyć indywidualnych o podobnej strukturze. Nastrój zostaje zaszyfrowany w ciągu obrazów przypominających widzenie senne. Dotarcie do sfery podświadomości i spotkanie z uwolnioną energią psychiczną ma na celu przezwyciężenie duchowej i społecznej alienacji. Jeżeli komuś teksty Piotra „nie leżą w uchu” – musi albo przywyknąć, albo sobie odpuścić. To nie są i nigdy nie były teksty dla każdego (mało kto takie pisze, o ile ktokolwiek). Wyrastają poza swój czas i poza akceptowalną normę – są szczere, autentyczne, intrygujące i głębokie emocjonalnie… Dla mnie. Jak już wspominałam, osoba odbiorcy tekstu ma tutaj równie duże znaczenie, co osoba twórcy.

(…)

Wszyscy są samotni, nie tylko odmieńcy („frakcja dziadowska”, włóczędzy, „przesiedleńcy obarczeni pierworodnie”). Wyobcowanie to powszednia przypadłość w tym świecie. Tak samo, jak dehumanizacja, tworzenie masek i pozorne pozbycie się emocji. Samotność „zadaje się tłumem” i „zażyłością blokowisk”. Ludzie „mijają się, zamiast kochać”. Jest moda na „konta w banku światowej miłości” i na „miłość na sztuki”. Wszelkie lęki „zamyka się w opakowaniach po pustce”. Ludzie „wypróżniają się z kochania”, są jak „obiekty dryfujące niezależnie”, „oddzielone samotnością”. Związki są dopasowaniem do widzenia drugiej osoby – tylko kto jest tą drugą osobą? Kimś po kim zostają wywinięte powieki, płacz, wyczerpanie, spękane lustro, koszmary i łatwo dostępne „trociny uczucia”. Jeżeli ktokolwiek zdoła poczuć bliskość, pojedynczy „uskok serca”, znajdzie się poza tłumem.

Impresja autorstwa Łucji Lange, aby przeczytać więcej, kliknij w obrazek.
8 łucja

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.