Głuchołazy

Ogień się wzniecił i diabeł już się zbudził
na zgliszczach po tobie
w ruinach nieutraconej pamięci
nie do odzyskania po wyrzuceniu na bruk
trzaski żywiołu na plantacjach zniczy
włóczędzy nie mają nic do stracenia
wypróżnione matryce kochania
przewrotne poczucie dumy sprowadzone do parteru
krzyki negatywów w suterenie egzaltacji
bezpańskie głuchołazy uczuć
kradzione przeźrocza z bezdomnego raju
który przestał być jedynym właściwym.

 

LINK DO ILUSTRACJI
WIERSZ POCHODZI Z TOMIKU „ŁOSKOT DROGI MLECZNEJ”

Reklamy

6 myśli w temacie “Głuchołazy

  1. jakbym powiedziała – ładne, to byłaby obelga…
    ale to jest… bez obelgi… poszukiwanie właściwszego słowa doprowadza mnie do miejsca ze słowem… tego nie umiem namalować, ale może Beksiński by potrafił?

    Polubienie

    1. Dziękuję! Całe życie marzyłem o depilacji pastą cukrową! Przy okazji można sobie trochę podejść słodyczy. To rewelacyjne rozwiązanie, w sam raz dla mnie. Podaj mi koniecznie dokładne namiary na to. Jestem zachwycony Twoją propozycją. Trafiłeś w moje noworoczne postanowienie zrzucenia futra, bo zima kiepska i nie wymaga takiej izolacji. Dodam Cię do mojej grupy najlepszych przyjaciół. Uszczęśliwiłeś mój dzień! Buziaczki!

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.