Ramiona (mój feblik 1)

Poodrywane płaszczyzny kalendarzy
niedocieplone daty i oczy różnych spaczonych kolorów
nie dbam o nabyte wady
przedruki szczęścia
przerzuty bliskości
i połamane ramiona jutra
zatuszujmy parszywe słowa tuszem i brzaskiem
tyle możemy by istnieć
chciałem powiedzieć
moglibyśmy
gdyby nie kruchość
i połamane ramiona jutra.

Reklamy

3 myśli w temacie “Ramiona (mój feblik 1)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.